Pył za pyłem... Pewnej przypadkowej soboty spotykam go w barze. Wkrótce skończymy ruchając się w toaletach, ale noc się na tym nie kończy...
Pył za pyłem... Pewnej przypadkowej soboty spotykam go w barze. Wkrótce skończymy ruchając się w toaletach, ale noc się na tym nie kończy...